I stało się moja najstarsza córka się zbuntowała ,a sprawa tyczyła się oczywiście mojego szycia .Usłyszałam że szyje tylko dla innych a nigdy dla nich ,przykre słowa ale prawdziwe ,wiec jako dobra mamusia uszyłam jej piórnik taki doroślejszy bo to już licealistka :)


A że mam jeszcze jedną córkę wiec musiałam uszyć jeszcze jeden ,ten jest z konikiem bo ona ma bzika na tym punkcie :)

Wykrój z Tildy troszke tylko skrócony żeby bardziej przypominał piórnik a nie kosmetyczke .
Piękne rzeczy tworzysz:)
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością dodaję Twój blog do ulubionych.
Pozdrawiam:)
Witaj.
OdpowiedzUsuńBardzo ladne rzeczy robisz. Podobnie jak ja lubisz szycie. Bede zagladala do Ciebie.
pozdrawiam i zapraszam do mnie na www.majuhandmade.blogspot.com
Witaj Maja :)
OdpowiedzUsuńto ja zostanę u Ciebie na dłużej :)))
sliczności - te podusie , serducha - dla mnie bomba !!!
Jak znajdziesz chwile zapraszam w moje progi - http://madebyambrozja.blogspot.com/
buziole :**
Hej Maju:)
OdpowiedzUsuńZnam taki bunt- sama byłam jedną z córek :))krawcowej..:)
Pięknie szyjesz, tak delikatnie, pastelowo, nastrojowo:)
Pozdrawiam, Krysia
Córki pewnie bardzo zadowolone, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń